fbpx

Z okiem w obiektywie – jak się to wszystko zaczęło?

Wszystko zaczęło się wiele lat temu jak znalazłam gdzieś na szafie starą zakurzoną lustrzankę mojego ojca. Może byłam wtedy w liceum. W tamtym czasie sama nie wiedziałam czego mogę oczekiwać od takiego znaleziska. Postanowiłam się tym pobawić (w sumie inaczej moich ówczesnych dokonań nawet nazwać nie można) wycyckałam kilka klisz cześć z nich nawet wywołałam – od razu gubiąc te zdjęcia. Po czym uznałam że to jest trochę za droga zabawa – jak na budżet finansowy licealisty i postanowiłam odłożyć ten aparat na miejsce żeby zaczął dalej zbierać kurz.

Kilka lat później zaczęłam swoją przygodę z cyfrową już lustrzanką – wtedy przestało mnie boleć wywoływanie filmów 😉 To był etap wracania z pierwszych wakacji z masą nieostrych zdjęć, musiałam nauczyć się trzymania aparatu 😉 Uczyłam się sama głównie na swoich błędach. Zaczęłam tworzyć prowizoryczne studio fotograficzne w domu gdzie oświetlenie zmieniało się razem z porą dnia. Wykorzystywałam to prowizoryczne studio w dużej mierze do animacji poklatkowych gdzie zmiana oświetlenia potrafiła psuć całą kompozycje. Jak pewnego dnia dorwałam prawdziwe lampy studyjne zupełnie zmieniło to moją perspektywę patrzenia 🙂 Pierwsza moja myśl wtedy – chce mieć coś takiego, następne stwierdziłam, że to mi się podoba. Zmieniło to całkowicie moje dokonania w zakresie animacji. Po zaciemnieniu pomieszczenia i oświetleniu przestrzeni roboczej wszystko było stabilne – w końcu 🙂

Ale wracając do zdjęć. W tym czasie też udało mi się zrealizować pierwszy reportaż z pracowni obuwniczej – i do dziś dnia mi się te zdjęcia podobają może bym zainwestowała w trochę inną obróbkę zdjęć ale stare prace mają to do siebie że tylko na nich zauważamy własne niedoskonałości i widzimy rzeczy których udało nam się nauczyć przez ten czas.

Przez ten czas dojrzałam do tego żeby stwierdzić że to mi się podoba i zakupiłam lustrzankę z pełną klatką na matrycy. Wtedy moje zdjęcia nie przeszły nagle na jakiś znacznie wyższy level. W sumie to nie aparat robi zdjęcia tylko fotograf a sprzęt nie zrobi z nas lepszych fotografów – ale daje możliwości do wykorzystania, które z czasem zaczynam coraz bardziej dostrzegać 🙂

fot w nagłówku: Jacek Kołodziej